(Zwrotka 1)
Cześć, to ja śmierć, myślę kogo dziś zabiłem? aha, papugę, dziadka i jego flotę, ale czyją? już pamiętam, to jest Nenus, ten z AGF, co jest jak wujek, a mówi "Synu". Kogo jeszcze? a już wiem! mój największy pionek psa kuzynki Nenusa je! Ale jaja, się poddali, siłą byli bardzo mali, ją uśpili no i leży, ktoś się modli żeby przeżył? Ale jaja, w nocy machnę kosą, że przeżyje wierzył, kurna XD!
(Refren)
Ja to śmierć, co z kosą się tu szwenda po tym mieście, pies kolegi Nenusa, koksik, ale krwi chcę jeszcze więcej! sąsiadka "pani babcia" też się tutaj wpisuje, Nenus się modli by nie sam nie zdechł? Ależ mnię to w serce kłuje!
(Zwrotka 2)
Dzień dziesiąty lipca, Drogi pamiętniczku, niech on wraca na YouTube kids'a, kazał "wywalać" w bardziej niepochlebnych słowach, zdechnie każdy jego bliski, jeden w morzu drugi na torach. Dobra, się dogadaliśmy, zabiję psa sąsiadów oraz tego chłopa pijaka, nie pozostawię po nich śladu
(Refren)
Ja to śmierć, co z kosą się tu szwenda po tym mieście, pies kolegi Nenusa, koksik, ale krwi chcę jeszcze więcej! sąsiadka "pani babcia" też się tutaj wpisuje, Nenus się modli by nie sam nie zdechł? Ależ mnię to w serce kłuje!
(Zwrotka 3)
Dzień jedenasty lipca, drogi pamiętniczku, jestem przegrywem, nie ma mego imienia nawet w słowniczku, złomuje mnię chivas, bedi, szpaku i łatwogang, robią streamy, nuty, walczą z rakiem, zostałem sam, Hantawirus, niepowodzenie no i ma małe znaczenie, gruźlica? niepowodzenie, też kończy na glebie. Korona? stracona, tylko 7 miliona osób, 8 miliardów jest ludzi, a więc zero słów
(Refren)
Ja to śmierć, co z kosą się tu szwenda po tym mieście, pies kolegi Nenusa, koksik, ale krwi chcę jeszcze więcej! sąsiadka "pani babcia" też się tutaj wpisuje, Nenus się modli by nie sam nie zdechł? Ależ mnię to w serce kłuje!
(Refren)
Ja to śmierć, co z kosą się tu szwenda po tym mieście, pies kolegi Nenusa, koksik, ale krwi chcę jeszcze więcej! sąsiadka "pani babcia" też się tutaj wpisuje, Nenus się modli by nie sam nie zdechł? Ależ mnię to w serce kłuje!
(Outro)
Ha! Nenus myślał że to koniec, ale jaja, czy udaje? Rak w brzuchu mamy filipa, świat mu płonie! Jak Los Angeles w dwatysiące dwudziestym piątym, wykładam poraz kolejny na stół swoje karty














