Karolina Bajdur
Jestem z tych osób, które potrafią kupić bilet na koncert, zanim sprawdzą kalendarz, dojazd i stan konta. Szczegóły przecież zawsze można ogarnąć później. Najbardziej lubię muzykę na żywo – małe kluby, wielkie hale, letnie festiwale i koncerty, na które idę dla jednego zespołu, a wracam z trzema nowymi nazwami na playliście. Lubię być blisko sceny, obserwować publiczność i sprawdzać, czy artysta, którego słucham od miesięcy w słuchawkach, rzeczywiście potrafi zrobić dobre show. Mam szczególną słabość do zespołów, o których jeszcze nie jest bardzo głośno. Odkrycie świetnego artysty chwilę przed tym, jak zaczynają go słuchać wszyscy, daje mi absurdalnie dużo satysfakcji. Na Grubej Bibie najczęściej zabieram Was na koncerty i festiwale. Piszę o tym, gdzie warto się pojawić, czego posłuchać i kto zrobił na mnie największe wrażenie. Bez analizowania każdego dźwięku pod mikroskopem – muzyka ma przede wszystkim dawać frajdę.