loader Trwa ładowanie, proszę czekać...
ForumDowcipyTimbuktu
9bc238769c1fe08b7078_thumb
Postów: 371
Sobota, 07 Marzec 2009, 18:10  
Timbuktu
Australia. Finał jednego z najbardziej popularnych teleturniejów. Do ostatniej
rundy przechodzą pastor i hodowca owiec z małej wioski. Obydwaj znakomicie
odpowiadają na pytania, więc nie można wyłonić zwycięzcy.
Organizatorzy postanawiają przeprowadzić dogrywkę: zawodnicy mają 5 minut na napisanie
wiersza z wyrazem "Timbuktu". Obaj skrzętnie zabierają się do pracy. Po
jakichś 4 minutach podnosi się pastor i zaczyna deklamować:

I was a father all my life
I had no children, had no wife
I read the Bible through and through
On my way to Timbuktu.

po czym dostaje gromkie brawa od całej widowni, która jest przekonana, że
właśnie poznała zwycięzcę. Wtedy kończy pisać pasterz i mówi:

When Tim and I to Sydney went
We met three ladies - cheap to rent
They were three and we were two
So I booked one and Tim booked two.

dowcip jest mistrzowski. jak pierwszy raz go usłyszałem to piałem z pół godziny :)
szacun
Napisz odpowiedź
Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować.